Cud uważności, Thich Nhat Hanh

To jedna z tych książek, które nie tyle się czyta, co doświadcza. To krótki, ale niezwykle esencjonalny przewodnik po uważnym życiu - prosty w formie, a jednocześnie bardzo głęboki w przekazie. Autor – mistrz zen i nauczyciel duchowy – pokazuje, że uważność nie jest abstrakcyjną ideą, lecz praktyką dostępną w każdej chwili podczas mycia naczyń, oddychania czy picia herbaty. To powrót do prostoty i bycia „tu i teraz”. Najważniejszym przesłaniem jest to, że chwila obecna jest jedyną rzeczywistością, jaką naprawdę mamy, a uważność pozwala nam ją w pełni przeżyć. 

Książka jest napisana spokojnym, niemal poetyckim językiem, dzięki czemu trafia zarówno do początkujących, jak i osób bardziej zaawansowanych w rozwoju duchowym  To książka, która działa jak zatrzymanie. Nie podaje na tacy spektakularnych „technik zmiany życia”, ale coś znacznie subtelniejszego – powrót do siebie poprzez obecność. Już samo czytanie jej, było dla mnie jak medytacja. Książka też uzmysłowiła mi, jak mało jestem świadoma wielu czynności, które robię, jak wielozadaniowość wprowadza chaos w nasze życie.

Gdy praktykujesz medytację, nie daj się wciągnąć w sidła rozróżniania dobrego / dobrem i złego, i zła, gdyż w ten sposób wywołujesz w sobie walkę.

Fragment

"Jeśli pojawi się w tobie jakaś pozytywna myśl, zauważ ją: „Pozytywna myśl pojawiła się we mnie”.
I gdy powstanie negatywna myśl, również ją uznaj: „Negatywna myśl pojawiła się we mnie”. Nie zajmuj się nią dłużej, ale też nie próbuj się jej pozbyć, bez względu na to, jak bardzo ci się nie podoba. Wystarczy uznać, że jest. Jeżeli się oddalisz, to musisz wiedzieć, że się oddaliłeś, a jeśli zostałeś, to bądź świadom, że zostałeś. Na tym poziomie świadomości niczego już nie będziesz musiał się bać."